BudownictwoB2B: OknaidrzwiB2B DachyB2B InstalacjeB2B WykańczanieB2B PrzegrodyB2B
 
 
Szukaj według województwa

Wybierz województwo:

 
 
Aktualności

W Stalowej Woli biją się o stadion

Około 100 kibiców Stali pojawiło się na sesji rady miejskiej, podczas której dyskutowano o budowie stadionu piłkarskiego.

Radni mieli używanie: schlebiali kibicom, aż miło. Szkoda, że nie byli w tym uczciwi...

Kibice przyszli, bo obawiali się przedłużenia budowy stadionu aż do roku 2018. A wszystko przez to, że właśnie taki zapis znalazł się w wieloletniej prognozie finansowej Miasta Stalowa Wola.

Zastrzeżenia co do jakości prac miał także radny Adam Danaj, kibic piłkarski. - Jakie wymogi będzie spełniać budowana trybuna, skoro nie ma tam nawet ubikacji - irytował się młody radny. I pytał Andrzeja Chmielewskiego, dyrektora MOSiR-u, czy to prawda, ze nie będzie podgrzewanej murawy i sztucznego oświetlenia.

Prezydent Andrzej Szlęzak zapowiedział, że jest gotów spotkać się z kibicami w poniedziałek i szczerze porozmawiać o budowie stadionu: co miasto zrobiło, a czego w tej sprawie nie zrobiło.

Nie sposób było nie zauważyć, że wielu radnych chciało się przypodobać kibicom. - Moi przyjaciele - tytułowała kibiców radna Maria Rehorowska. I dostała gromkie brawa. A 4 dni wcześniej mówiła tak: - Jestem przerażona ilością pieniędzy jakie miasto przeznacza na sport.

No cóż, wtedy na sali kibiców nie było...

Radni ostatecznie przyjęli prognozę finansową. 11 z nich było za, 6 przeciw, a 5 osób wstrzymało się od głosu.

Dokument w żaden sposób nie rozstrzyga w jakich latach będzie faktycznie budowany stadion. To zaledwie prognoza, ale wystarczyło, że radni podgrzali atmosferę i zrobiła się z tego niezła afera.

źródło: www.portalsamorzadowy.pl
zdjęcie: sxc.hu

logo footer