BudownictwoB2B: OknaidrzwiB2B DachyB2B InstalacjeB2B WykańczanieB2B PrzegrodyB2B
 
 
Szukaj według województwa

Wybierz województwo:

 
 
Aktualności

PGE Arena Gdańsk zainteresowała obcokrajowców

Dzięki zbliżającemu się turniejowi UEFA EURO 2012 do Gdańska zaczęli przyjeżdżać zagraniczni dziennikarze. Obowiązkowym punktem zwiedzania jest PGE Arena Gdańsk, która zachwyca obcokrajowców.

Dziennikarze z Kataru, Chin, Hiszpanii, Portugalii, Irlandii, Finlandii, Niemiec, Chorwacji i Francji odwiedzili już Gdańsk. Obowiązkowym punktem każdej wizyty jest PGE Arena. Goście chcą zobaczyć wszystko, od trybun przez sektory VIP po szatnie. Dziennikarze chińscy chcieli zobaczyć nawet, jak wyglądają mapy pokazujące drogę na sektory - opowiada Michał Brandt, rzecznik Biura ds. Euro 2012.

PGE Arena Gdańsk zainteresowała obcokrajowców i zrobiła na wszystkich bardzo duże wrażenie, co widać po relacjach w zagranicznych mediach. Niemiecki dziennik "Die Zeit" napisał, że stare drogi są rozkopane, a nowe w budowie. Ale stadiony już są i to piękne. W podobnym tonie wypowiadaj się chorwaccy dziennikarze z portalu Gol.hr: Stadion jest imponujący. Obyśmy na nim zapewnili sobie awans...

Wszyscy dziennikarze, oprócz PGE Areny Gdańsk, chcą też zobaczyć nowy terminal na gdańskim lotnisku, a w ich relacjach o porcie nie może zabraknąć jego patrona, czyli Lecha Wałęsy. Kolejnym punktem wycieczek są hotele, a szczególnie Dwór Oliwski, jako miejsce zakwaterowania reprezentacji Niemiec. Tylko Irlandczycy wolą oglądać Sheratona, bo tam zamieszka ich drużyna. Stałym elementem programu jest też Główne Miasto. Oglądając materiały przygotowane przez telewizję chińską czy chorwacką, widać, że dużym zainteresowaniem cieszy się też Sopot, jako centrum życia nocnego.

Promując miasto przed Euro, nie chodzi nam tylko o przyciągnięcie jak największej liczby kibiców. Chcemy przede wszystkim wykorzystać moment, kiedy dużo będzie się mówiło o Polsce i Gdańsku. To świetna okazja, aby wypromować miasto i region, gdyż ludzie w tych krajach będą się nami interesować, tłumaczyła w grudniu Anna Zbierska, szefowa promocji w Urzędzie Miasta w Gdańsku.

Dzięki Euro nikogo o przyjazd prosić nie trzeba. Sami do nas dzwonią i proszą o oprowadzenie ich po mieście. Sami sobie za wszystko płacą. A po powrocie od razu piszą o Gdańsku i regionie. Normalnie za materiał w telewizji Al Jazeera musielibyśmy zapłacić olbrzymie pieniądze, a tak zrobili go z własnej woli, cieszy się Michał Brandt, rzecznik Biura ds. Euro 2012.

źródło: www.trojmiasto.gazeta.pl
zdjęcie: www.2012.org.pl

logo footer