BudownictwoB2B: OknaidrzwiB2B DachyB2B InstalacjeB2B WykańczanieB2B PrzegrodyB2B
 
 
Szukaj według województwa

Wybierz województwo:

 
 
Aktualności

Euro 2012 jest projektem ważnym i wspólnym dla wszystkich Polaków

Minister sportu, Mirosław Drzewiecki nie martwi się, że opozycja kieruje pod jego adresem ostre słowa krytyki za przygotowania do Euro 2012.

W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Drzewiecki mówi, iż prawem opozycji jest to, żeby narzekać i szukać dziury w całym. Euro 2012 jest projektem ważnym i wspólnym dla wszystkich Polaków - niezależnie od opcji politycznej. Twierdzi,  że jesteśmy otwarci na konstruktywną krytykę, bo zawsze warto wysłuchać, co można zrobić lepiej. Ale atakowanie dla samego atakowania jest bezsensowne i szkodliwe, argumentuje minister.

Drzewiecki przypomniał, że premie, jakie ostatnio zostały przyznane zarządowi spółki 2012.PL, są potwierdzeniem „dobrze wykonanej pracy” i co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Przyznała je rada nadzorcza spółki, która uznała, że zarząd bardzo dobrze wykonuje swoją pracę i w pełni wywiązał się z zadań wyznaczonych na 2008 rok.

I tak rzeczywiście jest. spółka PL.2012 współpracuje z 70 instytucjami uczestniczącymi w przygotowaniach, nadzoruje 370 inwestycji związanych z Euro 2012, których łączna wartość sięga 100 mld złotych.

Minister sportu uważa, że warto dobrze wynagradzać kilku skutecznych menedżerów, dzięki którym możemy zaoszczędzić grube miliony, niż mieć armię nisko opłacanych ludzi, których praca jest znacznie mniej efektywna.

Kontrakty z zarządem spółki podpisane zostały na początku 2008 roku, kiedy nikt nie słyszał jeszcze o kryzysie. Premie są częścią wynagrodzenia przyznaną po realizacji określonych zadań, a nie nagrodą za szczególne osiągnięcia. To normalna i powszechnie stosowana praktyka. Nikt niczego nie ukradł, nikt nie dostał pieniędzy za nic, mówi Drzewiecki.

Przypomnijmy jednak, że minister apelował wspólnie z premierem o zwrot premii. Swoją postawę tłumaczy „innymi realiami”.

Nie ma nic wstydliwego w tym, że dobrze zarabiający rezygnują z części wynagrodzenia w imię solidaryzmu społecznego. Emocje związane z wysokością premii są zrozumiałe zwłaszcza w czasie kryzysu. Dlatego podjęliśmy decyzje o renegocjacji kontraktów. Wszyscy musimy racjonalnie gospodarować pieniędzmi. Świetnie rozumiem i podzielam stanowisko pana premiera, że na nagrody przyjdzie czas po Euro 2012. Cieszę się, że również szefowie spółki tak do tego podeszli i zadeklarowali, że oddadzą premie, mówi minister sportu.

źródło: www.wprost.pl
zdjęcie: Fotorzepa

logo footer