BudownictwoB2B: OknaidrzwiB2B DachyB2B InstalacjeB2B WykańczanieB2B PrzegrodyB2B
 
 
Szukaj według województwa

Wybierz województwo:

 
 
Aktualności

Baza noclegowa na Euro 2012 w akademikach

Rafał Rosiejak, koordynator ds. hoteli w spółce PL.2012. twierdzi, że sytuacja z centrami pobytowymi nie jest tak dramatyczna, jak przedstawia to PZPN, który chce prosić UEFA o przesunięcie terminów. Inicjatywa PZPN-u nie została jednak jeszcze potwierdzona.

W połowie lipca 2009 odbyło się spotkanie z menedżerem ds. centrów pobytowych w firmie EURO 2012, który stwierdził, że dyrektor turnieju ze strony polskiej został zrozumiany w sposób niewłaściwy.

Jest obopólna współpraca przy centrach pobytowych i hotelowych. Od kilku miesięcy pracuje wspólna komisja weryfikacyjna złożona z przedstawicieli PL.2012 i PZPN. Po okresie niezbędnym do zorganizowania spółki EURO 2012 przez PZPN i UEFA, wspólne działania powinny być intensywniejsze.

W tej chwili na liście jest 50 centrów pobytowych. Jest grupa 12-14 miejsc, w których hotele funkcjonują. Jest kilka hoteli w budowie. Nie widzę zagrożenia z punktu widzenia inwestorów. Inwestycje zaczęte, powinny być skończone. UEFA oczekuje, że do końca roku 2009 przedstawimy listę ok. 30 centrów. Z tej grupy w przyszłym roku, powinno zostać wybranych 16 najlepszych, mówi Rafał Rosiejak.

Rafał Rosiejak twierdzi, że odradzono wiele nietrafionych inwestycji już w momencie weryfikacji. Hotele są własnością prywatną, więc to inwestorzy budujący obiekty czterogwiazdkowe w małych miejscowościach będą ponosić ryzyko.

Na chwilę obecną nie ma gotowego w 100 proc. żadnego centrum pobytowego. Ale takim wzorcem, na który wskazuje Rosiejak jest połączenie Dworu Oliwskiego z obiektami MOSiR w Gdańsku. Drugi, to ośrodek REMES w Opalenicy, gdzie istnieje kilkanaście płyt boiskowych oraz hotel, który otwarty będzie we wrześniu.

W Poznaniu nie powstanie zaplanowany Radisson SAS, zaś we Wrocławiu Rialto. Te dwa miasta nie słyną z nadmiaru miejsc hotelowych. Radisson w Poznaniu powstaje od pięciu lat, ale bez skutku. Euro 2012 jest tylko elementem przyspieszającym inwestycje. A w takim mieście jak Poznań jest jeszcze miejsce na trzy-cztery hotele czterogwiazdkowe.

Hotelarze narzekają, na gwałtowny spadek gości hotelowych. Po co więc budować nowe obiekty, skoro obecne stoją puste? Gdy przyjadą kibice na Euro 2012 okaże się, że nie będzie dla nich miejsc noclegowych.

Problemem jest finansowanie inwestycji. Trudniej negocjuje się z bankami, które wymagają coraz większego wkładu własnego. Zdaniem wielu analityków międzynarodowych obecna baza hotelowa powinna wystarczyć.

Rafał Rosiejak przypomina, że w kwestii miejsc noclegowych na Euro 2012 będziemy korzystać z pomocy akademików studenckich. Pracujemy obecnie nad projektem zabezpieczenia bazy hotelowej dla kibiców. Po wakacjach rozpoczną się rozmowy z rektorami.

Jeśli chodzi o bazę hotelową miast gospodarzy poza konkurencją jest Warszawa. Gdańsk z Poznaniem i Wrocławiem mają bardzo podobny potencjał. W Gdańsku w promieniu dwóch godzin jazdy autokarem jest przeszło 100 tys. łóżek.

Z kolei na Dolnym Śląsku są piękne dworki i pałace, które można spożytkować dla częsci VIP-ów. Poznań zaś znakomicie potrafi przygotować bazę dla gości targowych, których czasem jest kilkadziesiąt tysięcy jednorazowo.

W planach jest wykorzystanie zarówno Krakowa, jak i Górnego Śląska w zakresie rozlokowania tam części centrów treningowych. Za drużynami przyjadą tam kibice.

Sporym wyzwaniem będzie … finał lub półfinał Euro 2012 w Warszawie. Potrzeba będzie ok. siedmiu tysięcy miejsc hotelowych najwyższej klasy dla sponsorów i VIP-ów z UEFA.  Wydaje się, że przy tej bazie, którą teraz mamy, nie powinno być problemów z pokojami dla VIP-ów, gdyż mamy dwanaście hoteli pięciogwiazdkowych.

źródło: www.newsweek.pl
zdjęcie: www.galeriaostroda.pl

logo footer