BudownictwoB2B: OknaidrzwiB2B DachyB2B InstalacjeB2B WykańczanieB2B PrzegrodyB2B
 
 
Szukaj według województwa

Wybierz województwo:

 
 
Aktualności

Emocje wokół lotniska w Kosakowie

Lotnisko cywilne w gdyńskim Kosakowie zostało wpisane na listę rządowych inwestycji związanych z Euro 2012. Budowa portu lotniczego w Gdyni od kilku lat budzi duże emocje. Pojawiają się informacje, że miasto chce uruchomić lotnisko obsługujące normalny ruch pasażerski i podbierać Gdańskowi połączenia lotnicze.

Pogłoskom tym stanowczo zaprzecza Janusz Stateczny, prezes miejskiej spółki Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo, która koordynuje przygotowania do inwestycji, a w przyszłości ma zarządzać lotniskiem. Na Pomorzu brakuje lotnisk przeznaczonych dla tzw. lotnictwa ogólnego, czyli niewielkich prywatnych samolotów.

Po otrzymaniu zgody Ministerstwa Obrony Narodowej na przejęcie części istniejącego lotniska wojskowego zaczniemy prace nad rozpoczęciem budowy niewielkiego terminalu dla ruchu prywatnego i czarterowego, strażnicy lotniskowej straży pożarnej i świateł podejścia. Te istniejące nie spełniają cywilnych wymogów.

Budowa ma ruszyć w drugim kwartale przyszłego roku, a zakończyć do 2012 r. Część inwestycji  lotnisko cywilne odziedziczy po Marynarce Wojennej, która obecnie kończy budowę nowej wieży kontroli lotów. Od roku w Kosakowie działa też będący standardem na każdym lotnisku cywilnym system naprowadzania samolotów ILS, choć na razie nie został dopuszczony do użytku przez cywilne maszyny.

Inwestycja będzie sfinansowana przez Gdynię i nie wpłynie na organizację festiwalu Open'er. Na etapie projektowania lotniska uwzględniona zostanie organizacja imprez masowych.

Terminal będzie przystosowany głównie do ruchu prywatnego. W trakcie Euro 2012 nie będziemy przyjmować pasażerów, a jedynie „magazynować” puste samoloty, dla których zabraknie miejsca w Rębiechowie, dodaje Stateczny. Odprawa kibiców będzie odbywała się w Gdańsku.

W perspektywie kolejnych lat, w miarę rozwoju lotniska, przewoźnicy liniowi pewnie zaczną się w Kosakowie pojawiać, nadmienia Stateczny. Nie oznacza to konkurowania z Gdańskiem poprzez np. zaniżanie opłat lotniskowych. To byłoby szkodliwe dla całego regionu i obu lotnisk. Założenie jest takie, że mamy uzupełniać Rębiechowo. To przecież europejska i światowa norma.

źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto

logo footer