BudownictwoB2B: OknaidrzwiB2B DachyB2B InstalacjeB2B WykańczanieB2B PrzegrodyB2B
 
 
Szukaj według województwa

Wybierz województwo:

 
 
Aktualności

Niewykluczony inwestor na lotnisku Okęcie

Polska gospodarka i infrastruktura „kręci się” wokół Euro 2012. Ważne są inwestycje, które służyć będą przede wszystkim społeczeństwu i gospodarce. Nie wydajemy pieniędzy wyłącznie na mistrzostwa. Organizacja tego turnieju jest dla nas dodatkową motywacją do stworzenia nowoczesnej infrastruktury. Jeśli chodzi o samo Euro 2012, to wyzwaniem będzie organizacja transportu przez dwa tygodnie mistrzostw.

Takie stanowisko Tadeusza Jarmuziewicza, wiceministra transportu odpowiedzialnego za transport lotniczy potwierdza dotychczasowe działania inwestycyjne. Trwa przekazywanie powojskowych lotnisk gminom, co przebiega sprawnie.

W siedmiu przypadkach już wystąpiliśmy do Ministerstwa Skarbu Państwa o przekazanie gruntów. Niejednokrotnie składane dokumenty były albo błędne, albo niekompletne. Założyliśmy, że nie odrzucimy żadnego z wniosków, więc przy współpracy z departamentem lotnictwa były one poprawiane. Stąd opóźnienia, mówi Jarmuziewicz.

W sumie do Ministerstwa Infrastruktury trafiło 18 wniosków o przekazanie lotnisk. To tylko świadczy o tym, że ustawa była oczekiwana. Może ich trafić jeszcze więcej, jeżeli kolejne samorządy podejmą decyzję, bądź co bądź polityczną o uruchomieniu portu cywilnego.

Trzeba pamiętać, że nowo otworzony port lotniczy może mieć problemy finansowe, ale należy doceniać rolę dla regionu. Jedni podjęli taką decyzję, inni nie. Rząd dał samorządom takie narzędzie, twierdzi wiceminister transportu.

Port lotniczy w Rzeszowie został ostatnio przekazany samorządowi, ale PPL zarządzający Okęciem, wciąż dysponuje znaczącym pakietem akcji. Zarząd spółki jest dwuosobowy, co może  sparaliżować bieżące funkcjonowanie. Jarmuziewicz twierdzi, że zarówno samorząd, jak PPL chcą sukcesu przedsięwzięcia. Nie widzę płaszczyzny, na jakiej mogliby się blokować, mówi.

Porty w sieci TENT (Transeuropejskiej Sieci Transportowej) mogą liczyć na większe wsparcie unijne. W przyszłym roku będzie aktualizacja listy, więc zabiegamy, by na liście znalazło się lotnisko w Łodzi i Bydgoszczy.

Wokół Warszawy powstają cztery nowe lotniska. Może wystąpić problem ze znalezieniem inwestora. Jeżeli Modlin, Sochaczew, Radom i Mińsk Mazowiecki chcą podjąć ryzyko, to mają do tego prawo.

Minister Jarmuziewicz zastanawia się od dłuższego czasu, dlaczego po Polsce musimy latać przez Warszawę. Być może powołanie regionalnej linii lotniczej, działającej na takiej samej zasadzie jak spółka PKP Przewozy Regionalne, usprawni transport lotniczy.

Na pewno jest kilka regionów zainteresowanych tym, by między nimi latały regularnie małe 19-osobowe samoloty. Im więcej byłoby takich rejsów, tym niższe ceny można by zaproponować pasażerom.

Najtrudniejsza rzecz w tym przypadku to wygenerowanie popytu. Marszałkowie mogliby ogłosić przetarg na wyczarterowanie linii. Oczywiście dopłacaliby do niej przez jakiś czas. Wpływ takiego przedsięwzięcia na rozwój regionów jest nie do przecenienia. Rozmawiałem już o tym z kilkoma marszałkami. I chcę do tematu wrócić, potwierdza Jarmuziewicz.

źródło: Rzeczpospolita
zdjęcie: www.onet.pl

logo footer