BudownictwoB2B: OknaidrzwiB2B DachyB2B InstalacjeB2B WykańczanieB2B PrzegrodyB2B
 
 
Szukaj według województwa

Wybierz województwo:

 
 
Aktualności

Jak wygląda Dworzec Centralny w Warszawie?

PKP chce do Euro 2012 zmodernizować Dworzec Centralny w Warszawie za 20 mln zł, a następnie w 2014 r. zburzyć go i zbudować nowy. Dworzec jest w opłakanym stanie. Czy zachowanie tej architektury jest więc sensowne?

Marek Galas, który pracuje w dziale technicznym Dworca Centralnego od początku, czyli od lat 70. i jak nikt zna jego tajemnice, oraz Michał Wrzosek - rzecznik PKP SA. pokazali prawdziwe oblicze dworca.

Łatanie prowizoryczne

Marek Galas przypomina, że Dworzec Centralny oddawano do użytku w pośpiechu, dwa lata przed planowanym terminem, bo do Warszawy miał przyjechać Breżniew. Niewykończony dworzec od początku miał wiele mankamentów.

Wieloletnie zaniedbania PKP też zrobiły swoje. Dach przecieka i cały jest do wymiany, okna są nieszczelne, marnuje się mnóstwo energii, oświetlenie jest przestarzałe i do wymiany, ściany są wyłożone fakturowym gresem nie do odczyszczenia. Na dworcu nie ma w ogóle wentylacji. Woda cieknie z sufitu po lampach i przewodach elektrycznych. Nad peronami wiszą na włosku elementy sufitów.

Do 2012 r. to będzie tylko prowizoryczne łatanie - mówi Michał Wrzosek. W hali głównej może uda się wymienić oświetlenie, zlikwidować ogródek gastronomiczny, zdjąć trochę reklam, zmienić system informacyjny, monitoring i odnowić poczekalnię na antresoli.

Co zrobić z żyletkami

W podziemiach do 2012 r. uda się zlikwidować część pawilonów i poszerzyć zbyt wąskie przejścia, które utrudniłyby ewentualną ewakuację pasażerów. Ale nie wszystkie przejścia wokół dworca należą do PKP, więc na całkowitą zmianę ich estetyki nie ma co liczyć.

Do rozpoczęcia Euro 2012 nie uda się wymienić schodów ruchomych, bo to zbyt droga inwestycja, a windy na perony będą tylko dwie. Dworzec Centralny jeszcze długo nie będzie przystosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych.

PKP nie wie, co zrobić z odpadającymi z sufitu „żyletkami”. Czyścić nie ma sensu, a na wymianę może nie starczyć pieniędzy. Woda w wielu miejscach leje się z sufitu wprost na peron, wystarczy większy deszcz i powódź gotowa. Dworcowy posterunek policji zalewany jest notorycznie.

Łatany polskimi częściami

W jednej z dziesięciu dworcowych maszynowni, oczywiście zalanej wodą, pracuje tylko część urządzeń, a i te są w opłakanym stanie. Wentylatory nie działają od lat, bo mimo że w latach 70. sprowadzone zostały najnowocześniejsze - duńskie - to łatano je już polskimi częściami. Kiedyś była jeszcze naturalna wentylacja przez drzwi prowadzące na parking, ale Złote Tarasy zbudowały tam ścianę.

Michał Wrzosek przekonuje, że modernizacja dworca będzie droższa niż budowa nowego. Dworzec Centralny jest za mały jak na potrzeby 16 milionów pasażerów rocznie.

PKP na przełomie 2009 i 2010 r. ogłosi konkurs architektoniczny na koncepcję dworca, a następnie wyłoni inwestora, który po 2014 r. zbuduje nowy Centralny. Jeśli architekci znajdą sposób na to, jak zachować dworzec w tym kształcie, jednocześnie poważnie go modernizując, to jesteśmy otwarci, przekonuje Michał Wrzosek.

Czy warto uratować jedną z architektonicznych ikon Warszawy? Może powinno to zrobić miasto, a nie PKP, które z Dworcem Centralnym sobie nie radzi?

źródło: Gazeta Wyborcza
zdjęcie: www.dziennik.pl ,www.scyscrapercity.com

logo footer