BudownictwoB2B: OknaidrzwiB2B DachyB2B InstalacjeB2B WykańczanieB2B PrzegrodyB2B
 
 
Szukaj według województwa

Wybierz województwo:

 
 
Aktualności

Z Łodzi do Warszawy pojedziemy chińską autostradą

Wykonawcy autostrady do stolicy są wybrani. Ponad połowę trasy mają zbudować Chińczycy. Powstanie ona tuż przed Euro 2012, jeśli przetargów nie zablokują protesty.

Presja, by budowa autostrady do Warszawy wreszcie się zaczęła, jest tak ogromna, że urzędnicy Generalnej Dyrekcji Dróg działali wyjątkowo szybko. Analiza 34 ofert trwała niecałe dwa tygodnie.

Wczoraj poznaliśmy ostatecznych zwycięzców przetargów na budowę pięciu odcinków. Na tyle części podzielono bowiem budowę 90-kilometrowego fragmentu trasy A2 ze Strykowa pod Łodzią do podwarszawskiej Konotopy koło Piastowa.

Dwa odcinki o łącznej długości 50 km ma budować chińskie konsorcjum China Overseas Engineering Group. Ta sama firma walczy o kontrakt na budowę drugiej linii metra. Wybór konsorcjum włosko-tureckiego oprotestowała niedawno w sądzie.

Budowa autostrady z Łodzi do Warszawy ma być teraz pierwszą większą inwestycją Chińczyków w Europie. Oba odcinki A2 chcą zbudować za cenę o ponad połowę niższą od kosztorysu drogowców.

Mecenas Andrzej Olszewski z reprezentującej Chińczyków kancelarii Barylski, Olszewski, Brzozowski zapewnia, że nie ma mowy o dumpingu. Oferta została przygotowana bardzo rzetelnie. Założyliśmy niewielki zysk, stwierdza.

Według Olszewskiego chińskie konsorcjum w dużej mierze będzie budować autostradę siłami polskimi. Tu będą zatrudniać robotników i wynajmować wiele maszyn. Z Chin mogą być zaś sprowadzani inżynierowie i specjalistyczny sprzęt.

Niespodzianką jest odrzucenie ofert irlandzkiej firmy SRB Civil Engineering Ltd, która zgłosiła najniższe ceny na budowę dwóch innych odcinków - koło Nieborowa i Pruszkowa. Według urzędników Irlandczycy przekroczyli dopuszczalny próg wyceny projektów.

W efekcie obydwa odcinki będą budować inne firmy. Obie - Mostostal Warszawa i Budimex-Dromex - są związane z kapitałem hiszpańskim. Fragment w okolicach Grodziska Maz. i Brwinowa zgodnie z przewidywaniami trafił się Strabagowi.

 

 

W najbliższych tygodniach okaże się, czy autostradę uda się dociągnąć do stolicy przed mistrzostwami Euro 2012. Trasa byłaby przydatna szczególnie dla zmotoryzowanych kibiców z zachodniej Europy. Minister infrastruktury Cezary Grabarczyk zarzeka się, że autostrada będzie gotowa w maju 2012 r.

Ten scenariusz może się jednak nie spełnić, jeśli budowę nawet jednego z pięciu odcinków zablokują protesty. Autostrada A2 ma powstać w ciągu 32 miesięcy. Żeby zdążyć w terminie, umowę trzeba podpisać najpóźniej na przełomie września i października.

Firmy mają teraz dziesięć dni na składanie odwołań. Jeśli wpłyną, drogowcy zarzekają się, że odpowiedzą na nie w ciągu pięciu dni. Sytuację mogą skomplikować dalsze protesty - do Krajowej Izby Odwoławczej, która teoretycznie musi je rozpatrzyć w ciągu 15 dni.

W praktyce wygląda to różnie. W przypadku drugiej linii metra od rozstrzygnięcia przetargu do ogłoszenia wyroku przez Izbę minęło dwa i pół miesiąca. Gdyby taki scenariusz się powtórzył, z budową autostrady na Euro 2012 byłyby spore problemy. Jesteśmy optymistami, liczymy, że ewentualne protesty zostaną szybko odrzucone, powiedział minister infrastruktury Cezary Grabarczyk.

Sama budowa autostrady A2 może się zacząć najwcześniej wiosną przyszłego roku, bo najpierw wszystkie odcinki trzeba jeszcze zaprojektować. Zimą uda się najwyżej wyciąć drzewa, żeby zdążyć przed sezonem lęgowym ptaków. Z autostrady A2 w podwarszawskiej Konotopie będą dwa zjazdy - trasą S-8 w stronę Bemowa i Żoliborza i trasą S-2 w stronę lotniska i Ursynowa. O ile ta pierwsza będzie gotowa pod koniec przyszłego roku, to nie ma pewności, że równocześnie z autostradą uda się oddać drugi zjazd, na południe Warszawy.

źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

logo footer