BudownictwoB2B: OknaidrzwiB2B DachyB2B InstalacjeB2B WykańczanieB2B PrzegrodyB2B
 
 
Szukaj według województwa

Wybierz województwo:

 
 
Aktualności

Czy protesty zablokują autostradę do Warszawy?

Mogą być spore problemy z otwarciem autostrady Łódź - Warszawa przed Euro 2012. Pojawiły się protesty w sprawie budowy poszczególnych odcinków.

Pochodzący z Łodzi minister infrastruktury Cezary Grabarczyk wciąż zarzeka się, że autostrada A2 do Warszawy będzie gotowa w maju 2012 r. Oddanie tej drogi kilka tygodni przed mistrzostwami Europy w piłce nożnej może być jednak bardzo trudne. Wyniki rozstrzygniętych w sierpniu przetargów na budowę pięciu odcinków autostrady między Łodzią a Warszawą właśnie oprotestowały przegrane firmy.

Najwięcej zastrzeżeń dotyczy ofert Chińczyków, którzy mieli się zająć dwoma fragmentami autostrady - 30-kilometrowym niedaleko Łodzi i 20-kilometrowym w okolicach Żyrardowa. Niemiecka firma Hermann Kirchner zarzuca m.in., że chińską ofertę podpisała osoba bez pełnomocnictw, a cena za roboty jest rażąco niska.

Mec. Andrzej Olszewski z reprezentującej Chińczyków kancelarii Barylski, Olszewski, Brzozowski nie chciał wczoraj komentować tych zastrzeżeń. Przyznał jednak, że jest jeszcze jeden protest wobec oferty tego konsorcjum, tym razem w sprawie odcinka koło Żyrardowa. Złożył go Mostostal Warszawa.

Zaprotestowała też kolejna niemiecka firma - Johann Bunte, która zgłosiła oferty na budowę dwóch odcinków autostrady A2. Wykluczeni z przetargu Irlandczycy, którzy zgłosili najkorzystniejszą cenę na dwa odcinki, przysłali natomiast list z informacją, że nie będą się odwoływać.

Protesty mogą opóźnić rozpoczęcie budowy poszczególnych fragmentów autostrady A2. Tymczasem, żeby zdążyć z autostradą na Euro 2012, umowy z wykonawcami muszą być podpisane na przełomie września i października, czyli za blisko trzy tygodnie.

Marcin Hadaj z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zapowiada, że urzędnicy najprawdopodobniej rozpatrzą odwołania jeszcze w tym tygodniu. Potem wszystko będzie zależeć od tego, czy firmy będą dalej protestować w Krajowej Izbie Odwoławczej.

Ta często nie spieszy się z rozstrzyganiem skarg. W przypadku przetargu na drugą linię metra od wybrania wykonawcy do ogłoszenia werdyktu przez arbitrów KIO minęło dwa i pół miesiąca. Drogowcy zapowiadają za to, że nie będą czekać z podpisywaniem umów na rozpatrzenie ewentualnych skarg w sądzie. Prawo na to pozwala.

źródło: www.wyborcza.pl
zdjęcie: www.e-logistyka.pl

logo footer