BudownictwoB2B: OknaidrzwiB2B DachyB2B InstalacjeB2B WykańczanieB2B PrzegrodyB2B
 
 
Szukaj według województwa

Wybierz województwo:

 
 
Aktualności

Lwów nie straci prawa do organizacji Euro 2012

Lwów nie straci prawa do organizacji piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 i będzie jednym z najlepszych gospodarzy tego turnieju - oświadczył w piątek mer tego miasta Andrij Sadowy.

Bolączką Ukraińców jest to, że zaprzęgają swe konie powoli, ale plusem tego jest to, że potem jadą na nich bardzo szybko, ocenił. Sadowy odpowiedział tak na pytanie o możliwy werdykt UEFA, która w grudniu oznajmi ostatecznie, które z miast Ukrainy staną się gospodarzami Euro 2012.

W 2007 roku, gdy Komitet Wykonawczy UEFA ogłosił, że Polska i Ukraina wspólnie zorganizują piłkarskie mistrzostwa Europy, Lwów uważny był za jednego z najsłabszych kandydatów do przyjęcia turniejowych rozgrywek.

W maju bieżącego roku UEFA poinformowała, że spośród czterech ukraińskich pretendentów do organizacji Euro 2012 na razie gotów jest tylko Kijów. Charków, Donieck i Lwów dostały na nadrobienie zaległości czas do końca listopada. Ich głównym problemem był brak hoteli, infrastruktura transportowa oraz stan lotnisk.

Po pierwsze Lwów jako miasto turystyczne nie musi się borykać z brakiem miejsc hotelowych ani dla kibiców Euro 2012, ani tzw. rodziny UEFA. Jest ich wystarczająco dużo. Po drugie ukraiński rząd, biorąc przykład z Polski, wziął na siebie obowiązek sfinansowania budowy miejscowego stadionu. Schemat rozwiązań transportowych także mamy już rozwiązany. Podobnie jest z bazami treningowymi i lotniskiem, zaznaczył Sadowy.

Budowę stadionu we Lwowie można obserwować w internecie na stronie www.stadion.lviv.ua. Przygotowania do przyjęcia gości widoczne są na remontowanych od rana do nocy lwowskich ulicach i domach.

Mówiąc o stadionach Sadowy przypomniał, że ich przystosowanie do potrzeb turnieju ukraińskie władze finansują tylko we Lwowie i Kijowie. W innych miastach zajęli się tym inwestorzy prywatni.

Budowę otwartego pod koniec sierpnia zupełnie nowego, 50-tysięcznego stadionu w Doniecku opłacił najbardziej zamożny obywatel Ukrainy, Rinat Achmetow. Modernizacji stadionu w Charkowie podjął się trochę mniej bogaty, lecz równie poważny oligarcha, Ołeksandr Jarosławski.

Mer Lwowa nie ukrywa, że przygotowania do Euro 2012 ani dla niego, ani jego podwładnych nie są rzeczą prostą.

Przyznanie prawa do organizacji Euro 2012 Ukrainie i Polsce było pewnym szokiem i wciąż się z tym w obu krajach oswajamy. Wierzę jednak, że sprawa tego turnieju jest dla nas kwestią honoru, podkreślił Sadowy.

źródło: www.sport.onet.pl
zdjęcie: www.odyssei.com

logo footer