BudownictwoB2B: OknaidrzwiB2B DachyB2B InstalacjeB2B WykańczanieB2B PrzegrodyB2B
 
 
Szukaj według województwa

Wybierz województwo:

 
 
Aktualności

Euro 2012 a kontrole NIK

Z raportu przygotowanego przez Najwyższą Izbę Kontroli wynika, że Polska nie radzi sobie z przygotowaniami do Euro 2012. Polskie władze, zamiast wyciągnąć wnioski z raportu, próbują ograniczyć kompetencje NIK, co może doprowadzić do paraliżu tej instytucji.

Brak kontroli nad polskimi urzędnikami to jest perspektywa przerażająca, ostrzega Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha. Może nas czekać lawina afer, których nikt nie będzie ścigał, dodaje.

W grudniu 2008 roku Izba zakończyła pierwszą kontrolę związaną z przygotowaniami do Euro 2012. Obejmowała ona infrastrukturę dworcową należącą do polskich kolei. Wnioski z protokołów NIK były katastrofalne. Okazało się bowiem, że mimo planowanych inwestycji i remontów, dworce były z roku na rok w coraz gorszym stanie.

Równie źle przedstawiał się poziom bezpieczeństwa. Brakowało wyspecjalizowanych formacji chroniących obiekty, nie było pieniędzy na monitoring, więc dworce kolejowe stały się królestwem drobnej przestępczości. Dociekliwi kontrolerzy przeanalizowali również wydatki kolei na bieżące remonty. Okazało się, że "zaginęło" kilkadziesiąt milionów złotych. Tyle bowiem wynosiła różnica między fakturami, a tym, co wypłacono na remonty. Konsekwencją zakończenia kontroli było więc skierowanie do prokuratury zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa działania na szkodę spółki Skarbu Państwa.

Najważniejszym wnioskiem płynącym z kontroli z 2008 roku było to, że infrastruktura dworcowa nie spełnia prawie żadnego z szeregu wymagań UEFA odnośnie infrastruktury kolejowej. Może to doprowadzić do podjęcia przez UEFA decyzji o odebraniu Polsce praw do organizacji turnieju, brzmiał końcowy wniosek.

NIK przeprowadziła dotychczas siedem kontroli związanych ze stanem przygotowań do Euro 2012. Skontrolowano infrastrukturę kolejową, same koleje oraz budowę mostów, dróg i autostrad. Wyniki kontroli są alarmujące.

Wiosną 2009 roku do laski marszałkowskiej trafił projekt zmian w ustawie o NIK. Jego autorem był Mirosław Sekuła, który zaproponował trzy zasadnicze zmiany: tryb wyboru kierownictwa NIK, uprawnienia inspektorów i sposób prowadzenia kontroli. Najważniejszy i zarazem najbardziej kontrowersyjny jest ten ostatni pomysł. Projekt Sekuły zakładał bowiem zniesienie protokołów kontroli i pozbawienie inspektora możliwości egzekwowania dokumentów kontrolowanej jednostki.

Sekule jednak nie chodzi o zmniejszenie biurokracji tylko o odebranie NIK możliwości działania, mówi Mariusz Błaszczak, rzecznik PiS i wiceprzewodniczący sejmowej komisji kontroli państwowej. Jeśli ta ustawa wejdzie w życie, Izba nie będzie miała możliwości skutecznego prowadzenia kontroli. Zniknie ostatnia instytucja, która może ujawniać nadużycia aparatu władzy, dodaje.

źródło: www.onet.pl
zdjęcie: www.infotuba.pl

logo footer