BudownictwoB2B: OknaidrzwiB2B DachyB2B InstalacjeB2B WykańczanieB2B PrzegrodyB2B
 
 
Szukaj według województwa

Wybierz województwo:

 
 
Aktualności

NIK chwali Wrocław za Euro 2012

Najwyższa Izba Kontroli chwali Wrocław za przygotowania do Euro 2012. Tymczasem Urząd Zamówień Publicznych wszczął kontrolę. Ma ona wyjaśnić, czy nie było nieprawidłowości przy podpisywaniu kontraktu z niemiecką firmą Max Bögl.

NIK pozytywnie ocenia prace przy budowie terminalu w porcie lotniczym, nadzór nad budową stadionu i budowę dróg związanych z Euro 2012. Najwięcej pochwał zebrał wrocławski Port Lotniczy.

Kontrolerzy nie mieli też poważniejszych zastrzeżeń do spółki Wrocław 2012, która nadzoruje budowę stadionu. Pochwalili decyzję o rozwiązaniu kontraktu z budującym arenę do końca ubiegłego roku konsorcjum Mostostalu Warszawa. NIK uważa nawet, że Mostostal należało wyrzucić z budowy już pod koniec listopada, a nie na koniec ubiegłego roku.

Nie ma też zastrzeżeń co do sposobu informowania o problemach związanych z budową stadionu Europejskiej Federacji Piłkarskiej UEFA i rządowej spółki PL 2012. Zauważono jedynie, że nie było informacji o planach rozwiązania umowy z Mostostalem Warszawa. Do końca nie wiedzieliśmy, czy ten kontrakt zostanie rozwiązany, tłumaczy prezes firmy, Sławomir Wojtas. Badaliśmy różne rozwiązania. A decyzję o zerwaniu kontraktu do ostatniej chwili trzymaliśmy w tajemnicy.

Prezes Wojtas dodaje, że decyzja zapadła w ostatnich dniach grudnia. Prezydent Wrocławia, Rafał Dutkiewicz, osobiście rozmawiał na ten temat z nadzorującym przygotowania do Euro 2012 Martinem Kallenem z UEFA. Według niego budowa nie jest zagrożona i skończona zostanie w terminie. Nowy wykonawca - niemiecka firma Max Bögl - do 12 kwietnia powinien skończyć wylewanie betonu na stropach parteru jednej z sześciu części stadionowych trybun.

Tymczasem wątpliwości, co do sposobu zaangażowania firmy Max Bögl na dokończenie budowy ma Urząd Zamówień Publicznych. Urząd wszczął w ubiegłym tygodniu kontrolę, tłumaczy rzeczniczka UZP, Anita Wichniak-Olczak.

Ma to wyjaśnić, czy nie doszło do złamania prawa przy wyborze firmy Max Bögl na wykonawcę. Wyboru - przypomnijmy - dokonano bez przetargu. Urzędnicy przekonywali, że prawo przewiduje taką możliwość. Konieczność organizowania przetargu na firmę, która dokończy budowę, zablokowałaby prace na stadionie na wiele miesięcy.

Nie dostaliśmy jeszcze żadnego pisma z Urzędu Zamówień Publicznych, mówi Michał Janicki, pełnomocnik do spraw Euro 2012. Jego zdaniem nawet ewentualne zastrzeżenia UZP nie opóźnią prac na budowie.

źródło: www.wrocław.naszemiasto.pl
zdjęcie: www.2012.org.pl

logo footer