BudownictwoB2B: OknaidrzwiB2B DachyB2B InstalacjeB2B WykańczanieB2B PrzegrodyB2B
 
 
Szukaj według województwa

Wybierz województwo:

 
 
Artykuly

Inwestycje sportowe - finansowanie, doradztwo, proces inwestycyjny, partnerstwo publiczno-prywatne

W czasie spowolnienia gospodarczego i kurczenia się budżetów inwestorzy chętnie szukają dodatkowych źródeł finansowania inwestycji. W takich momentach warto korzystać z pomocy wyspecjalizowanych doradców.


Inwestycje sportowe cechują się z reguły dużym stopniem komplikacji. Problematyczne może być zarówno pozyskanie środków na takie przedsięwzięcie, jak i jego późniejsza realizacja. Wybór dobrego konsultanta może więc znacząco zwiększyć szansę na odniesienie sukcesu.

Dobry, czyli doświadczony

Po co w ogóle korzystać z usług doradcy? Wiele jednostek samorządu terytorialnego ma przecież w strukturach specjalistów od inwestycji, nierzadko specjalizują się oni również w pozyskiwaniu funduszy unijnych. Jednak duża część z nich nie ma niezbędnego doświadczenia. Gro samorządów z budową boiska, hali sportowej czy basenu ma do czynienia zazwyczaj tylko raz na wiele lat. Tu nie ma więc miejsca na pomyłkę. Koszt wybudowania hali sportowej to kilka, a basenu kilkanaście i więcej milionów złotych, co może stanowić wielokrotność rocznego planu finansowego gminy. Tymczasem dobra firma konsultingowa ma na koncie co najmniej kilkadziesiąt tego typu przedsięwzięć czy pozyskanych dofinansowań z Unii Europejskiej.

Zewnętrzny doradca ma jeszcze jedną ważną rolę - spojrzy na inwestycję krytycznym okiem. To, co dla samorządu jest przedsięwzięciem dekady, dla decydenta rozdzielającego środki może być zwykłym pomnikiem władzy lub po prostu marnowaniem pieniędzy. Lepsze przygotowanie i uzasadnienie wniosku pozwoli uniknąć rozczarowania.

Niektórych przedsięwzięć wręcz nie da się przeprowadzić bez pomocy z zewnątrz. Na przykład inwestycji w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP, więcej poniżej) w Polsce nie zrealizowano dotąd zbyt wiele. Dobrych praktyk jest jak na lekarstwo, tym lepiej trzeba więc przyłożyć się do przygotowania analiz formalno-prawnych, finansowych i podziału ryzyk z partnerem prywatnym.

Magazyny i portale finansowe regularnie publikują rankingi firm doradczych. Warto wybierać te sprawdzone, najlepiej specjalizujące się w inwestycjach sportowych, bo - jak wspomniano - mają one swoją specyfikę. Wybór konsultanta wyłącznie w oparciu o cenę usługi raczej nie przyniesie nic dobrego.

Hojna Unia

 
 (fot. www.istockphoto.com)

Zatrudnienie doradcy to nie jedyna decyzja inwestora przed przystąpieniem do inwestycji. Budżet gminy jest zazwyczaj ograniczony, dlatego większość jednostek poszukuje dodatkowych źródeł finansowania przedsięwzięć. W ostatnich latach samorządy najchętniej sięgały po dofinansowanie z Unii Europejskiej. Przypomnijmy: z budżetu wspólnotowego na lata 2007-2013 zrealizowano ponad 93 tys. przedsięwzięć za kwotę przekraczającą 265 mld zł. To mniej więcej tyle, ile wynosi cały tegoroczny dochód naszego kraju! I choć sport nie stanowi odrębnej dziedziny aktywności Unii, to inwestycje z tego zakresu finansowano w ramach programów rozwoju regionalnego, a także wdrażania polityki w zakresie edukacji, kultury i zdrowia.

Znaczna część obiektów sportowych wyposażona jest w charakterystyczne tabliczki, informujące o wkładzie unijnym w ich budowę. Nowy budżet UE na lata 2014-2020, z którego Polska dostanie aż 82,5 mld euro, ma być nastawiony przede wszystkim na innowacje, badania naukowe, rozwój przedsiębiorczości i cyfryzację, a większość dotacji ma mieć formę zwrotną. Nie znaczy to, że inwestycje sportowe będą pozbawione możliwości dofinansowania z tego źródła. Wstępna propozycja podziału przygotowana przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zakłada, że na programy, z których prawdopodobnie będzie można uszczknąć na tego typu przedsięwzięcia (Infrastruktura i Środowisko; Wiedza, Edukacja, Rozwój; Polska Wschodnia), przypadnie ponad 34 mld euro.

Publiczny z prywatnym

Fundusze europejskie to tylko jedna z form wspierania inwestycji. W krajach zachodnich bardzo popularne jest partnerstwo publiczno-prywatne. Polega na współpracy inwestora publicznego z prywatnym - ten pierwszy wnosi najczęściej grunt lub nieruchomość, drugi - kapitał, a zamian dostaje możliwość czerpania dochodów ze wspólnego przedsięwzięcia przez określony czas. Posłużmy się przykładem. Pozbawiony środków samorząd chciałby mieć basen, poszukuje więc inwestora dysponującego kapitałem (tu z pewnością przyda się pomoc wyspecjalizowanej firmy doradczej). Ten finansuje inwestycję, a następnie, np. przez 25 lat, zarządza obiektem, czerpiąc zyski z biletów. Ponosi ryzyko, ale z założenia ma większe pole manewru (finansowego) niż niezbyt zamożny zazwyczaj partner publiczny.

Według ekspertów infrastruktura sportowa to obszar, który najlepiej nadaje się do tej formuły (wg raportu "PPP - Dziedziny, korzyści, bariery - oczami przedstawicieli sektora publicznego i prywatnego 2007-2011", Katowice 2011). Niestety, w Polsce zawarto dotychczas zaledwie kilkadziesiąt umów PPP. Najczęstszymi barierami w podejmowaniu takich inicjatyw wskazywanym przez potencjalnych inwestorów są: brak dobrych polskich praktyk, niska świadomość i niewystarczająca wiedza nt. PPP w sektorze publicznym, brak wykwalifikowanych kadr do wdrażania przedsięwzięć PPP, wysokie koszty analizy ekonomiczno-prawnej oraz brak prostych i przejrzystych uregulowań prawnych. Mimo to większość inwestycji przeprowadzonych w formule PPP w Polsce zakończyło się sukcesem, co potwierdziła niedawna kontrola NIK. Oznacza to, że warto podejmować ryzyko i sięgać po alternatywne formy realizowania przedsięwzięć.

Inwestor zastępczy

Oprócz pomocy w zdobywaniu finansowania inwestycji, dobrze też korzystać ze wsparcia na etapie jej realizacji. Ogromnym ułatwieniem może być zatrudnienie inżyniera kontraktu, który pomoże poruszać się w gąszczu zadań i przepisów. Do jego najważniejszych zadań należy nadzór nad całością dokumentacji projektowej i dokumentacji sporządzanej przez wykonawcę, nadzór techniczny nad robotami budowlanymi i jakością ich wykonania oraz zarządzanie całym procesem inwestycyjnym.

Inżynier kontraktu to tak naprawdę zespół specjalistów, dobrany w zależności od specyfiki danego przedsięwzięcia. W jego skład może wchodzić specjalista od funduszy europejskich, analityk finansowy, inspektor budowlany, sanitarny, elektryczny, a także np. prawnik, akustyk czy specjalista ds. ochrony ppoż. W zależności od umowy wesprze inwestora już na etapie planowania (np. przy wyborze i zakupie działki i opracowania koncepcji projektowej), w fazie realizacji inwestycji lub dopiero w momencie jej rozliczania.

Obecność inżyniera kontraktu czuwającego nad prawidłowym przebiegiem wszystkich procesów podczas realizacji inwestycji daje większą gwarancję ukończenia projektu o czasie i w założonym budżecie.

Norbert Skupiński
fot. otwierająca www.istockphoto.com

logo footer