BudownictwoB2B: OknaidrzwiB2B DachyB2B InstalacjeB2B WykańczanieB2B PrzegrodyB2B
 
 
Szukaj według województwa

Wybierz województwo:

 
 
Artykuly

Obiekty sportowe w Polsce - Dekada sukcesu

Jeszcze dekadę temu nie mieliśmy w Polsce praktycznie żadnego nowoczesnego obiektu sportowego. Dziś możemy pochwalić się jednymi z najpiękniejszych stadionów w Europie, kilkoma imponującymi halami widowiskowo-sportowymi i efektownymi parkami wodnymi. A na polu rozwoju infrastruktury sportowej polscy inwestorzy nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa.

Zaczęło się w Kielcach. Władze tego - nie największego przecież - miasta, nie oglądając się na innych, wysupłały z miejskiego budżetu blisko 50 mln zł na nowy stadion. Po otwarciu w 2006 roku ten 15,5-tysięczny obiekt był najnowocześniejszym stadionem piłkarskim w Polsce. Wkrótce śladami Kielc poszły kolejne ośrodki.

W latach 2007-2008 w Bydgoszczy gruntownie przebudowano lekkoatletyczno-piłkarski Stadion im. Zdzisława Krzyszkowiaka, a rok później w Toruniu oddano do użytku żużlową Motoarenę - jeden z najnowocześniejszych tego typu obiektów na świecie. Następny był Lubin, w którym w 2010 roku otwarto 16-tysięczną, typowo piłkarską arenę. Dwóch stadionów - 15,5-tysięcznego obiektu Cracovii oraz 33-tysięcznego stadionu Wisły doczekał się Kraków, a 15-tysięcznej areny Gdynia.

W 2011 roku w Warszawie otwarto 32-tysięczny stadion Legii, a w Gliwicach 10-tysięczny obiekt Piasta. Pierwszym polskim stadionem, wybudowanym specjalnie na piłkarskie mistrzostwa Europy, był 43-tysięczny obiekt w Poznaniu, otwarty we wrześniu 2010 roku. Kolejne to: 43-tysięczna gdańska PGE Arena, Stadion Miejski we Wrocławiu na 45 tys. widzów i wreszcie największy polski stadion, Narodowy w Warszawie o pojemności 58,5 tys. widzów.

Przy okazji EURO 2012 powstało też ponad 2600 kompleksów sportowych typu "orlik". W ciągu dekady z piłkarskiej pustyni staliśmy się krajem z imponująca liczbą nowoczesnych stadionów i boisk. A to nie wszystko. W 2009 roku w Łodzi oddano do użytku 14-tysięczną halę Atlas Arena, a rok później, na granicy Gdańska i Sopotu, 11,5-tysięczną halę Ergo Arena. Doczekaliśmy się też dziesiątek mniejszych hal sportowych i lodowisk, a liczbę aquaparków i basenów wzniesionych w ostatnich latach można szacować w setkach!

Kolejny udany rok

Dobra passa trwała również w minionym roku, kiedy to otwarto wiele ciekawych obiektów sportowych. W Lublinie oddano do użytku nowoczesny, całkowicie zadaszony stadion piłkarski na 15,5 tys. widzów. Budowa pochłonęła 193 mln zł, z czego ok. 70 mln zł dołożyła Unia Europejska. Co ciekawe, w pobliskim Świdniku niemal równocześnie otwarto 3-tysięczny stadion za 19 mln zł. Areny piłkarskiej z prawdziwego zdarzenia doczekało się też drugie największe miasto Polski Wschodniej, Białystok. Ciekawa bryła jest dziełem znakomitego architekta, Stefana Kuryłowicza. Obiekt o pojemności 22,3 tys. widzów kosztował ok. 226 mln zł, z czego blisko 107 mln zł stanowiło dofinansowanie z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.

W 2014 roku do użytku oddawano nie tylko stadiony. W Szczecinie otwarto kompleks widowiskowo-sportowy składający się z trzech obiektów: hali głównej, budynku biurowo-usługowego oraz budynku sportowo-rekreacyjnego, a także infrastruktury zewnętrznej: boisk sportowych, placu zabaw, małego amfiteatru i parkingów. Główna arena może pomieścić ponad 5 tys. widzów podczas imprez sportowych i ponad 7 tys. w trakcie koncertów. Hala kosztowała ok. 190 mln zł. Miasto może liczyć na pomoc w jej utrzymaniu, ponieważ sponsorem tytularnym areny została firma Azoty.

Podobnej pojemności obiekt w Toruniu, wybudowany kosztem 160 mln zł, nie może pochwalić się sponsorem, ale za to mianem jedynej w Polsce hali sportowej, w której można rozgrywać pełen program dyscyplin lekkoatletycznych o randze międzynarodowej.

Najdroższym i chyba najbardziej efektownym obiektem sportowym oddanym do użytku w minionym roku jest hala widowiskowo-sportowa w Krakowie.

 NAJCIEKAWSZE OBIEKTY 2014 ROKU


Arena Lublin (fot. archiwum UM w Lublinie)Stadion w Białymstoku (fot. archiwum Stadionu Miejskiego Sp. z o.o. w Białymstoku)


Hala widowiskowo-sportowa w Szczecinie – Azoty Arena (fot. archiwum UM Szczecin)Hala widowiskowo-sportowa w Toruniu (fot. Toruńska Infrastruktura Sportowa Sp. z o.o.)
Tauron Arena Kraków (fot. archiwum Agencji Rozwoju Miasta S.A. w Krakowie)

Następne czekają na otwarcie

Na otwarcie czekają kolejne duże obiekty. W Bielsku-Białej dobiega końca budowa 15-tysięcznego stadionu piłkarskiego (koszt - ponad 90 mln zł), a w Zabrzu dwukrotnie większej areny za ok. 200 mln zł. Działalność ma zainaugurować także 15-tysięczny stadion piłkarski w Tychach, którego budowa pochłonie blisko 130 mln zł.

Lublin, po otwarciu wspomnianej areny piłkarskiej, w tym roku doczeka się aquaparku z basenem olimpijskim i trybunami na 2,1 tys. widzów (koszt - ok. 100 mln zł). Inwestycje te sprawią, że stolica województwa lubelskiego przestanie być już białą plamą na mapie infrastruktury sportowej w Polsce. Z kolei w Gliwicach, gdzie 3,5 roku temu oddano do użytku 10-tysięczny stadion, trwa budowa drugiej co do wielkości hali widowiskowo-sportowej w Polsce. 15-tysięczny obiekt będzie kosztował ponad 320 mln zł i zostanie oddany do użytku prawdopodobnie już w przyszłym roku.

Nieco mniej zaawansowane są prace przy budowie innych obiektów sportowych. Wyjątkowo aktywna ostatnio na polu infrastruktury sportowej Łódź buduje aż 3 stadiony! Obiekt dla Łódzkiego Klubu Sportowego za 94 mln zł pomieści niespełna 6 tys. widzów i będzie gotowy w 2016 r. Rok później otwarty zostanie 10-tysięczny stadion żużlowy Orła Łódź, na który w miejskim budżecie przewidziano ponad 45 mln zł, a także nowy stadion dla piłkarzy Widzewa. Ma kosztować 137 mln zł, mieć zadaszone trybuny na 18 tys. widzów, możliwość rozgrywania dodatkowo meczów rugby oraz organizowania np. koncertów - w tym celu w trybunie północnej przewidziano rozkładaną scenę, która na co dzień będzie stanowić integralną część trybuny.

W Tychach miasto podpisało właśnie z wykonawcą umowę na budowę parku wodnego. Kontrakt wart ponad 93 mln zł przewiduje wykonanie jednego z najnowocześniejszych aquaparków w Europie, z basenem z ruchomym dnem, symulatorem surfingu, z dodatkowymi nieckami zewnętrznymi, strefą fitness i wellness. Będzie on zasilany dzięki biogazowi powstającemu w tyskiej oczyszczalni ścieków.

Pobliski Rybnik przymierza się do budowy stadionu piłkarskiego na 5 tys. widzów, a Warszawa, do spółki z resortem sportu, sfinansuje wartą 40 mln zł modernizację i zadaszenie toru Stegny. Przypomnijmy - inwestycja ta nie ruszyłaby, gdyby nie fenomenalny występ panczenisty Zbigniewa Bródki na ostatnich Igrzyskach w Soczi. Stolica ciągle nie może się natomiast doczekać aquaparku z prawdziwego zdarzenia.

Życie nie znosi próżni, dlatego obiekt taki ma powstać w nieodległym Mszczonowie. Inwestycja pod nazwą Park of Poland pochłonie ok. 500 mln zł i ma być największym parkiem wodnym w Europie Środkowo-Wschodniej. W sąsiedztwie mają w przyszłości powstać centra handlowe i konferencyjne oraz hotele. Pierwsi goście skorzystają z atrakcji prawdopodobnie już pod koniec 2016 roku.

OBIEKTY W BUDOWIE


Stadion w Bielsku-Białej (fot. Szymon Gąsowski/UM w Bielsku-Białej)Stadion im. Ernesta Pohla w Zabrzu (fot. Stadion w Zabrzu Sp. z o.o.)


Stadion w Tychach (fot. Tyski Sport S.A.)Aquapark w Lublinie (fot. archiwum UM w Lublinie)
Hala widowiskowo-sportowa w Gliwicach (fot. Krzysztof Krzemiński)

Jakie perspektywy?

Większość wymienionych inwestycji nie powstałaby bez funduszy unijnych lub gdyby w Polsce nie były organizowane duże imprezy sportowe, choćby EURO 2012. Na podobne bodźce inwestycyjne trudno jednak liczyć w najbliższej przyszłości. Kraków wycofał się przecież z ubiegania się o organizację Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2022 roku.

Na marginesie warto odnotować, że decyzja ta jest częścią szerszego zjawiska. Krytyka opinii publicznej, niechętnej nadmiernym wydatkom budżetowym i inwestycyjnej gigantomanii, sprawia, że chętnych do organizowania spektakularnych imprez sportowych ubywa. Przypomnijmy niedawne protesty w związku z piłkarskim mundialem w Brazylii, kraju zakochanym przecież w futbolu. Wkrótce może się okazać, że zainteresowane goszczeniem najwybitniejszych sportowców będą tylko surowcowe potęgi, kraje w których władza nie liczy się z krytyką, typu Rosja, Katar, Chiny czy Kazachstan.

Fundusze unijne też nie będą płynęły na infrastrukturę sportową tak szerokim strumieniem, jak dotychczas. Nowy budżet na lata 2014-2020 da możliwość sfinansowania przede wszystkim modernizacji obiektów (a nie budowy od podstaw) oraz zwiększania ich efektywności energetycznej. Natomiast w cenie będą z pewnością projekty wspierające rekreację, jak np. ponadregionalny szlak rowerowy o długości blisko 2 tys. km, biegnący przez pięć województw Polski Wschodniej, na którego promocję UE przekazała aż 21 mln zł.

Sukces będzie chciało powtórzyć województwo małopolskie, które w latach 2014-2020 planuje wybudowanie ok. 650 km turystycznych ścieżek rowerowych. Głównym źródłem funduszy na infrastrukturę sportową będą więc środki własne mocno zadłużonych już samorządów oraz wsparcie z budżetu państwa. Temu celowi dedykowany jest Fundusz Rozwoju Kultury Fizycznej, którym dysponuje Ministerstwo Sportu i Turystyki. Oto programy ministerialne, z jakich można skorzystać w tym roku:

  • wieloletni program inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu - na liście znajduje się 25 pozycji, m.in.: ośrodek narciarstwa biegowego w Jakuszycach, hale sportowe w Radomiu i Olsztynie czy arena lekkoatletyczna w Tychach; nie wymieniono sumy przeznaczonej na ten program (w ubiegłym roku 17 inwestycji wsparto kwotą ok. 80 mln zł), natomiast minimalna wielkość dofinansowania to 500 tys. zł;

  • program rozwoju regionalnej infrastruktury sportowej - jego celem jest rozwój i poprawa stanu podstawowej infrastruktury sportowej w poszczególnych regionach; obejmuje przede wszystkim obiekty ogólnodostępne i umożliwiające masowe uprawianie sportu; kwota na ten rok to 182 mln zł;

  • remontowy - zakłada wsparcie inwestycji polegających na przebudowie lub remoncie istniejących obiektów; dedykowany jest obiektom wykorzystywanym przez kluby sportowe; maksymalny pułap dofinansowania to 50% kosztów kwalifikowanych, ale nie więcej niż 1 mln zł; resort sportu przeznaczył na niego blisko 38 mln (z tej kwoty finansowane będą również inwestycje rozpoczęte w latach ubiegłych);

  • program budowy hal tenisowych - jego celem jest rozwój bazy obiektów sportowych umożliwiających całoroczne prowadzenie szkolenia przez Polski Związek Tenisowy, zapewniających optymalne warunki do treningu, podniesienie poziomu sportowego, a także upowszechnianie gry w tenisa; o dofinansowanie (do 50% wydatków kwalifikowanych, nie więcej niż 2 mln zł w przypadku budowy i 1 mln zł w przypadku przebudowy/remontu) mogą się ubiegać jednostki samorządu terytorialnego, publiczne szkoły wyższe, a także stowarzyszenia, fundacje i inne podmioty posiadające osobowość prawną, prowadzące działalność w zakresie kultury fizycznej; wartość programu to 6 mln zł;

  • w planach jest też program budowy "orlików" lekkoatletycznych, zakładający budowę wokół istniejących kompleksów bieżni okólnej i prostej, rzutni do pchnięcia kulą, skoczni do skoku w dal, ewentualnie innych skoczni, rzutni i zaplecza szatniowo-sanitarnego; kwota - ok. 10 mln zł;

  • w zależności od dostępnych środków, ministerstwo być może uruchomi też program budowy boisk pełnowymiarowych. Mimo ograniczonych - w stosunku do poprzednich lat - środków na rozbudowę bazy sportowej, firmy realizujące tego typu inwestycje ze sporym optymizmem patrzą na przyszłość branży. Pozostaje tylko trzymać kciuki, aby decydenci odpowiedzialni za kierunki rozwoju polskiego sportu nie uznali, że wybudowaliśmy już wszystko i możemy osiąść na laurach.

Norbert Skupiński
fot. otwierająca: Darek Golik/Stadion Narodowy w Warszawie

Jakie są perspektywy dla branży infrastruktury sportowej?


Andrzej Biernat
minister sportu i turystyki
 
1) Branża związana z rozwojem infrastruktury sportowej nie powinna spoczywać na laurach. Ministerstwo Sportu i Turystyki, dzięki środkom z Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej (FRKF), poprzez programy rozwoju infrastruktury sportowej wspiera budownictwo sportowe. Tylko w 2014 roku ze środków FRKF dofinansowaliśmy w całym kraju ponad 700 inwestycji sportowych. Co roku poszerzamy naszą ofertę o nowe programy, tj. program budowy hal tenisowych czy program modernizacji infrastruktury sportowej.

W roku 2015 planujemy wdrożenie nowego programu orlików lekkoatletycznych. Nie zapominamy także o bazie służącej sportowi wyczynowemu, sportom olimpijskim. Naszym priorytetem jest tworzenie warunków do ich rozwoju oraz promocja aktywności fizycznej, pozytywnie wpływającej na zdrowie. Dążymy do tego poprzez zapewnienie kompleksowej oferty dla powszechnego uprawiania sportu i rekreacji na każdym etapie życia. Dlatego też zależy nam na kreowaniu miejsc i infrastruktury sportowej przyjaznej i otwartej dla wszystkich, służącej aktywnemu stylowi życia.

Mamy nadzieję, że inwestorzy, przede wszystkim samorządy, uwzględnią w swoich strategiach i budżetach wydatki na sport i infrastrukturę sportową oraz zaplanują budowę obiektów optymalnie wpisujących się w potrzeby lokalnych społeczności. Co najważniejsze, wpływy Funduszu są stabilne i w roku 2015 pula środków przeznaczonych na wydatki związane z inwestycjami jest wyższa w stosunku do roku 2014. Zatem sądzę, że sektor budownictwa sportowego ma dużo zadań przed sobą, co więcej, liczę na udział branży w dalszym procesie unowocześniania naszej bazy sportowej.

 
Ireneusz Raś
przewodniczący sejmowej Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki

2) Od kilku lat mamy w Polsce do czynienia z systematyczną i konsekwentną realizacją poprawy stanu infrastruktury sportowej. Modelowym przykładem jest program "Orlik", prowadzony wspólnym wysiłkiem przez Ministerstwo Sportu i Turystyki, województwa oraz gminy. W jego ramach powstały w Polsce 2604 obiekty, służące do uprawiania wielu dyscyplin sportowych.

Nigdy nie jest jednak tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej, w związku z czym władze publiczne, w tym sejmowa Komisja Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki, dokonują wszelkich starań, żeby rozwój infrastruktury sportowej stale postępował. W tym celu niezbędne jest zapewnienie jak największych środków finansowych Funduszowi Rozwoju Kultury Fizycznej, bo to głównie z jego budżetu minister sportu przekazuje pieniądze na programy wspierające budownictwo sportowe.

Wysokość środków na Fundusz, które pochodzą z dopłat do gier losowych i które są przeznaczane na dofinansowanie sportu, jest ustalona ustawowo. Z każdej złotówki wydanej na Lotto do sportu i kultury trafia 19 gr. Być może warto pomyśleć o zwiększeniu tego procenta. Może należy rozważyć dokonanie takich zmian ustawowych, które zapewnią większe wpływy Totalizatorowi Sportowemu, np. poprzez możliwość zawierania zakładów przez Internet, z zachowaniem surowych reguł dotyczących bezpieczeństwa.

Dzięki środkom publicznym, co roku realizowane są w Polsce setki inwestycji sportowych, zarówno tych o znaczeniu lokalnym, regionalnym, jak i krajowym. To wszystko skłania do optymizmu, jeśli chodzi o rozwój sektora infrastruktury sportowej w Polsce.


Aleks Bartkowiak
współwłaściciel, BTProject
 
3) Na przestrzeni ostatnich dwóch lat można zauważyć znaczny wzrost zainteresowania inwestorów sektora finansów publicznych ofertą kreatywnych firm, wypełniających niszę w branży budownictwa sportowego, co z pewnością przełożyło się także na cały rynek budowlany. Dzieje się tak z uwagi na zmieniające się oczekiwania obywateli, zarówno tych młodszych, jak i tych nieco starszych, którzy poszukują coraz to nowych form aktywności sportowej.

Na znaczeniu straciły sztampowe rozwiązania, powielane w każdym mieście czy gminie, zyskały natomiast innowacyjne i przemyślane produkty (rowerowe place zabaw, betonowe skateparki etc.). Dzięki zastosowaniu nowych materiałów udało się stworzyć praktycznie bezobsługowe obiekty, dostępne dla szerokiego grona odbiorców - to naszym zdaniem klucz do sukcesu.

Rok 2015 będzie szczególnie istotny dla firmy BTProject. Zdobyte doświadczenie, zastosowanie nowych technologii oraz przemyślana strategia działania pomoże nam rozwijać branżę oraz pozostać na pozycji lidera. Patrzeć optymistycznie w przyszłość pozwalają nam także fundusze unijne, których nowa transza na lata 2014-2020 będzie dodatkowym impulsem dla inwestorów.

 Krzysztof Górnicki
właściciel, Pol-Glass
4) W rok 2015 wkraczamy z optymizmem. Widzimy pozytywne efekty zeszłorocznego przyspieszenia gospodarczego. Co prawda mówi się o możliwym spadku absorpcji funduszy unijnych w najbliższych latach, jednak zjawisko to ominie chyba inwestycje infrastrukturalne.

Warto zwrócić uwagę na coraz głośniejsze sukcesy polskich sportowców w różnych dyscyplinach na arenach międzynarodowych. Nasze media skrzętnie je wychwytują i intensywnie promują. Idzie za tym wzrost popularności kolejnych form aktywności, co tworzy coraz lepszy klimat wokół podejmowania decyzji o rozbudowie istniejącej infrastruktury sportowej.

Dotyczy to również wszelkiego rodzaju aktywnych form wypoczynku, bliższych obszarowi zainteresowań firmy Pol-Glass. A tutaj nadal obserwujemy niesłabnący trend poszukiwania rozwiązań niepowtarzalnych, pomagających wyróżnić się na tle innych tego typu obiektów. Mamy nadzieję, że jeszcze w tym roku uda nam się zrealizować kilka projektów, o których będzie można powiedzieć: "pierwsze w Polsce".

Piotr Jakubiak
prezes zarządu, Dywilan
 
5) Branża budownictwa sportowego przeżyła w ostatnich 10 latach bardzo wiele. Na początku był to sektor niszowy, potem zanotował potężny boom związany z budową "orlików", który zakończył się spektakularnym załamaniem kondycji wielu firm oraz fazą profesjonalizacji.

W chwili obecnej rynek przechodzi zmiany, które przekształcają naszą branżę w kierunku kojarzonym dotąd z dojrzałymi rynkami zachodnimi. Dywilan - producent tkanej trawy klasy premium - jest jednym z najmłodszych podmiotów na polskim rynku. Jako że swoje produkty sprzedaje przede wszystkim klientom zagranicznym, perspektywy rozwoju oceniam głównie w kontekście międzynarodowym.

Nasze doświadczenia pokazują, że w miarę rozwoju technologii i nasycania się rynku rozwiązaniami standardowymi, wzrasta znaczenie ofert specjalistycznych i zaawansowanych. Polski rynek jest w fazie przejścia pomiędzy masową "produkcją" "orlików", a wyspecjalizowanym i zindywidualizowanym podejściem inwestorów do budowy obiektów sportowych. Z roku na rok coraz bardziej liczyć się będzie dopasowanie i jakość produktu oraz całkowity koszt użytkowania nawierzchni w okresie użytkowania. Z tych przyczyn bardzo optymistycznie oceniam perspektywy rozwoju rynku polskiego, w szczególności dla nawierzchni tkanych i hybrydowych.

 Jan Żółtowski
dyrektor zarządzający, Interplastic
6) Dzięki imprezom najwyższej rangi, w Polsce przez ostatnie lata powstały wspaniałe, światowej klasy obiekty. Rządowe programy skutkowały z kolei powstaniem boisk wielofunkcyjnych niemal w każdej gminie. Teraz pora na weryfikację przedmiotowych realizacji, których termin gwarancji dobiega końca. Wielokrotnie wykonywały je firmy, które do branży trafiły przypadkiem, w okresie koniunktury w sektorze infrastruktury sportowej.

Kolejnym wyzwaniem będzie modernizacja wiekowych oraz prawidłowe serwisowanie nowo budowanych obiektów sportowych. Nowym trendem powinno być wykonywanie oględzin oraz napraw przez profesjonalne, uprawnione do tego podmioty. W branży budownictwa sportowego przewiduję dalszą konsolidację.

Na rynku pozostanie kilka najsilniejszych firm działających w całej Polsce oraz regionalnych liderów, którzy będą zajmowali się mniejszymi realizacjami. W naszej dziedzinie, produkcji sprzętu sportowego oraz wyposażania obiektów sportowych, dostrzegamy powrót klientów, którzy decydują się wydać więcej, żeby kupić profesjonalny sprzęt wysokiej jakości.

Tomasz Bernat
prezes zarządu, Gardenia Sport
 
7) Perspektywy rozwoju dla sektora infrastruktury sportowej w Polsce są obiecujące. Branża powoli odbija się od dna, wychodzi z głębokiego kryzysu z 2013 r., kiedy zbankrutowało wiele firm. Ci, którzy przetrwali, szukali przyczyn zapaści i programów naprawczych.

Takie odświeżenie rynku było potrzebne - pozwoliło zrestrukturyzować firmy, zmusiło do wyeliminowania błędów, które prowadziły do przedłużania się prac i uświadomiło, jak ważne jest dokładne liczenie kosztów i szacowanie cen. Zaistniała sytuacja nauczyła także inwestorów, że należy wybierać spośród firm, które są w stanie zagwarantować rzetelne wykonanie inwestycji. Wierzę, że wreszcie dotarło do wszystkich to, co jest dewizą w naszej firmie od samego początku jej powstania, tj. że liczy się jakość.

Żywię nadzieje, że dzięki powyższemu relacja zamawiający-wykonawca będzie coraz bardziej opierała się na współpracy i rozmowach merytorycznych dotyczących samych inwestycji, a nie przepychankach między prawnikami. Mój optymizm co do przyszłości wynika także z planowanych dotacji na inwestycje sportowe, a także nieustannego popytu na takie obiekty. Jeśli wyciągniemy wnioski z lat ubiegłych, to sektor infrastruktury sportowej będzie bezpieczny, a nadchodzące lata upłyną pod znakiem jakości.

 Joanna Machaj
dyrektor sprzedaży krajowej marki Forum Seating, Grupa Nowy Styl
8) Duży wpływ na kierunki rozwoju infrastruktury sportowej mają zawsze zwycięstwa sportowców. I tak po sukcesach olimpijskich dużo mówi się np. o budowie pierwszego w Polsce krytego toru do łyżwiarstwa szybkiego. Natomiast sukcesy polskich pływaków mobilizują do budowy basenów olimpijskich, m.in. we Wrocławiu. Takich przykładów jest o wiele więcej, co bardzo nas cieszy - i jako kibiców, i jako producenta siedzisk sportowych.

Nie bez znaczenia dla inwestycji w infrastrukturę sportową pozostają duże programy Ministerstwa Sportu i Turystyki: program inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu oraz program modernizacji infrastruktury sportowej. Dzięki tym środkom, w 2015 roku powstaną nie tylko nowe punkty na sportowej mapie Polski, ale również sporo obiektów, starszych niż 3 lata, zostanie wyremontowanych.

Uważamy, że właśnie to wsparcie w zakresie modernizacji jest szczególnie ważne, bo pozyskanie inwestorów na remont jest trudniejsze niż dla nowych inwestycji. Dofinansowanie z budżetu państwa i budżetów samorządowych ma ogromny wpływ na inwestycje sportowe - tak powstają obecnie m.in. stadiony ŁKS-u oraz Widzewa w Łodzi czy otwarty niedawno nowoczesny stadion w Lublinie.

Zbigniew Danielczyk
prezes zarządu, n-ICE Group
 
9) Bardzo duże znaczenie dla projektów z zakresu infrastruktury sportowej ma wsparcie finansowe dla samorządów. I nie myślę tu jedynie o budowie nowych obiektów, ale również o modernizacji i poprawie jakości już istniejących.

W naszej specjalności, tj. infrastrukturze sportów zimowych, poza inwestycjami w kolejne lodowiska, których w Polsce jest nadal zdecydowanie za mało, pomocy potrzebują samorządy dysponujące już lodowiskami, które nie mają żadnej infrastruktury poza taflą lodową. Tego typu niedokończone inwestycje nie cieszą użytkowników i sprawiają problemy gestorom obiektów.

Dziś wiele lodowisk boryka się z problemami w utrzymaniu właściwej jakości lodu oraz z wysokimi kosztami, spowodowanymi nadmierną grubością warstwy lodu. Samorządy, których nie stać na samodzielny zakup maszyny do pielęgnacji lodu, narażone są na skargi użytkowników i, mówiąc kolokwialnie, ciągłe biadolenie. W wielu obiektach, poza rolbami, brakuje również nagłośnienia, oświetlenia czy wypożyczalni łyżew. Tak więc wiele jest jeszcze do zrobienia, aby pieniądze już zainwestowane w infrastrukturę sportową przynosiły radość, a nie były przyczyną typowo polskiego narzekania, że nic nie potrafi my zrobić dobrze.

 Szymon Niepsuj
dyrektor techniczno-handlowy, Pesmenpol
10) Sytuacja sektora infrastruktury sportowej jest obecnie stabilna. Po gorącym okresie - roku wyborów samorządowych - ilość inwestycji sportowych się zmniejszyła. Można zaobserwować specyficzny, czteroletni cykl realizacji obiektów, często wynikający z kadencyjności samorządów.

W perspektywie wieloletniej jest oczywiste, że rozwój infrastruktury nie będzie trwał wiecznie. Po nasyceniu obiektami sportowymi, naszą branżę niewątpliwie czeka okres degresji. Stąd wynika wniosek, że firmy nastawione wyłącznie na branżę sportową powinny dywersyfikować docelowe rynki, jak i rozszerzać ofertę o elementy dotyczące działalności związanej z utrzymaniem infrastruktury sportowej.

Pewne nadzieje można wiązać z nowymi rynkami wschodnimi, w szczególności ukraińskim, gdzie jest wiele do zrobienia, nie tylko w naszej branży, o ile stanie się on bardziej przyjazny do prowadzenia działalności przez nasze przedsiębiorstwa.

Jan Kordasiewicz
wspólnik, Kancelaria Doradztwa Gospodarczego Cieślak & Kordasiewicz
 
11) Najbliższy rok będzie okresem przygotowawczym do realnego rozpoczęcia inwestycji w ramach nowej perspektywy finansowej, dotyczącej funduszy strukturalnych UE, obejmującej okres 2014-2020. Niestety, środki te nie będą przeznaczone wprost dla rynku infrastruktury sportowej. Oznacza to, że trzeba będzie skoncentrować się raczej na projektach dotyczących poprawy zarządzania istniejącą infrastrukturą sportową.

Konieczne jest, aby rozpocząć projektowanie inwestycji związanych ze zwiększeniem tzw. efektywności energetycznej, wprowadzaniem nowoczesnych technologii informatycznych oraz ewentualnych przedsięwzięć rewitalizacyjnych. Inwestycje sportowe realizowane przez samorządy będą więc opierały się przede wszystkim o zasoby własne oraz dotacje pochodzące z Ministerstwa Sportu i Turystyki.

Budżety te nie są jednak na tyle pokaźne, aby mówić o rozwojowej sytuacji na rynku infrastruktury. Można przewidywać, że wśród inwestycji będą dominowały raczej projekty związane z modernizacjami i remontami.

 Marek Wrzal
prezes zarządu, Berndorf Baderbau
12) Rozwój sektora infrastruktury sportowej w naszym kraju uzależniony jest od wielu czynników. Według mnie dwa z nich mają jednak szczególne znaczenie: popularność danej dyscypliny sportowej oraz dostępne fundusze. Zawsze po dużych wydarzeniach sportowych, na których polscy sportowcy odnoszą sukcesy, zauważamy wzmożone zainteresowanie daną dyscypliną sportu.

Szybka reakcja inwestorów na takie zainteresowanie z pewnością ma duży wpływ na rozwój infrastruktury w danej dziedzinie sportu. Jednak bez odpowiedniego przygotowania oraz środków finansowych, plany te pozostają w sferze marzeń. Do roku 2013 istniała możliwość dofinansowania infrastruktury sportowej z funduszy unijnych. Obecne rozdanie nie przewiduje wsparcia takich projektów, więc w zasadzie pozostaje samodzielne finansowanie inwestycji przez jednostki samorządu terytorialnego.

Jest jeszcze fundusz Ministerstwa Sportu i Turystyki, jednak skierowany jest on na realizację tzw. obiektów strategicznych. Jeżeli nie stać nas dziś na budowę nowych obiektów sportowych, skoncentrujmy się na modernizacji istniejących. W ten sposób również zapewnimy odpowiednie zaplecze do rozwoju kultury fizycznej w naszym kraju.

Henryk Kroczyński
commercial director, Unirubber
 
13) Dwa programy rządowe zakładające budowę obiektów sportowych - "Orlik" i "Radosna Szkoła" - w znakomitym stopniu przyczyniły się do popularyzacji sportu. Zakończenie tych projektów z pewnością nie oznacza zwolnienia tempa inwestycji, ani tym bardziej ich zaniechania. Wydaje się, że nowe inwestycje będą się rozwijać w dwóch kierunkach.

Pierwszy to duże, wysokobudżetowe obiekty lekkoatletyczne i boiska piłkarskie, a drugi to mniejsze, powstające przy szkołach, placach czy osiedlach rożnego typu place zabaw. Trzeba również pamiętać o bardzo istotnej kwestii, jaką jest utrzymanie i pielęgnacja powstałych obiektów.

Niestety, jest to problem, z którego inwestorzy nie do końca zdają sobie sprawę, a który, prędzej czy później, będzie ich dotyczył. Każda bieżnia, boisko czy plac zabaw ma określony czas gwarancji, który wygasa z chwilą, gdy inwestor nie wywiązuje się z obowiązku właściwego utrzymania. Te działania można też potraktować jako trzeci kierunek rozwoju w infrastrukturze sportowej.

 

logo footer